Wszystko po kolei – James B.Richards

James B. Richards - Wszystko po kolei

Izajasz powiedział: Dlaczego pracujesz na coś, co cię nie satysfakcjonuje? Dlaczego jesz to, co cię nie syci? Dlaczego pijesz to, co pozostawia cię z uczuciem pragnienia? Mowiąc dzisiejszym żargonem – najważniejsze to dowiedzieć się, co jest najważniejsze!

Moje serce łamie się, ilekroć widzę dobrych, szczerych ludzi, którzy wkładają ogromny wysiłek i ciągle nie oglądają zwycięstw, których pragną. Myślę, że ogromnie dezorientują nas przypadki osób, o których wiemy, że stosują się do zasad biblijnych, lecz wciąż nie osiągają pożądanych rezultatów.

To właśnie ta tragedia sprawia, że wiele osób traci serce dla Boga. Księga Przysłów 13:12 w tłumaczeniu the Message Bible mówi: Nieubłagane rozczarowanie powoduje sercu ból. Biblia Króla Jakuba natomiast stwierdza: Odłożona nadzieja sprawia ból sercu.

Bardzo wielu bogobojnych ludzi wciąż żyje w przygnębieniu. Wkładają wielki wysiłek, stosują się do zasad biblijnych, ale mimo to nie widzą upragnionych efektów. Zbyt często zakładamy wówczas, że problemem jest brak wiary lub że z nami jest coś nie tak. To zaś może prowadzić do introspekcji, legalizmu oraz daremnej pogoni za perfekcjonizmem.  Możemy pisać książki, opracowywać skomplikowane wzory i tworzyć niekończące się listy zasad – a wszystko to na próżno, próbując znaleźć sekretny wzór, który sprawi, że całość zacznie działać jak należy.

Dzięki Bogu rozwiązanie dylematu nie jest tak trudne, jakim czynią go zrozpaczone religijne umysły: należy zacząć od tego, co najważniejsze! Wiele razy wołałem do Boga: „Gdybym tylko mógł to sprowadzić do jednego kluczowego punktu, wszystko stałoby się proste!” Cóż, zauważyłem, że tak naprawdę Bóg sprowadza Ewangelię go jednego, kluczowego punktu. Paweł był nauczycielem i mentorem Tymoteusza. Kiedy napisał do niego list, zapewniając mu kluczowe wskazówki dotyczące roli pastora, zaczął od przypomnienia Tymoteuszowi, że jego nauczanie i głoszenie powinno opierać się na zasadniczej prawdzie. Powiedział: A celem tego, co przykazałem, jest miłość płynąca z czystego serca i z dobrego sumienia, i z wiary nieobłudnej (1 Tymoteusza 1:5).

Prawdę można głosić nawet jeśli przyświeca jej zły cel, i choć to ciągle prawda, to już nie jest „prawdziwa”. Każdy kaznodzieja ma jakiś cel w głoszeniu. Z przykrością wspominam czasy moich kazań, które miały na celu korygowanie ludzi. Pomimo szczerości moich intencji i licznych wersetów, które cytowałem, taki rodzaj nauczania nie wypełnia ani Bożych celów, ani moich. Bóg widzi jeden cel w głoszeniu i Paweł go rozpoznał. Wspaniale opisuje go Biblia The Message: Całym sensem tego, do czego dążymy, jest po prostu miłość – miłość nieskażona własnym interesem czy fałszywą wiarą, życie otwarte na Boga. Ci, którzy się tego nie trzymają, szybko wpadają w ślepe zaułki plotek. Sami stawiają siebie za ekspertów w sprawach religii, ale nie mają najmniejszego pojęcia, co tak naprawdę twierdzą.

Jeżeli wszystko, co powiedział Bóg, ma jakiś cel, to oczywiste jest, że podczas czytania Pisma nasze dążenia powinny być zgodne z celem, dla którego napisano Biblię. Jeżeli Bóg zaplanował, że każde Jego słowo przeniesie mnie do miejsca miłości, czystości serca, sumienia i szczerej wiary, to właśnie tego powinienem szukać. Oznacza to, że gdy czytam Biblię lub jestem w kościele, powinienem słuchać treści, które rozbudzą we mnie miłość do Boga. Moje uszy powinny być nastrojone na to, co jeszcze bardziej mnie przekona o Jego ogromnej miłości do mnie. Ponieważ czytamy Słowo z odmiennym nastawieniem, prawda często pokazuje nam zły kierunek. W naszych cielesnych umysłach wynieśliśmy własne preferencje ponad Boży zamysł. Powiedzieliśmy sobie, że wiara jest ważniejsza od miłości. Ale Biblia mówi: Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja, miłość, te trzy; lecz z nich największa jest miłość (1 Koryntian 13:13). Zapomnieliśmy, że wiara jest czynna w miłości. Przestaliśmy patrzeć na prawdę, która mówi, że nic w Królestwie Bożym nie działa jak powinno, jeżeli nie jest motywowane sercem pełnym miłości. Zapomnieliśmy o pouczeniu mówiącym: Zaufaj Panu z całego swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie! Pamiętaj o Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostować będzie twoje ścieżki! Księga Przysłów 3:5-6.

Apostoł Jan ograniczył cały Nowy Testament do dwóch przykazań: wierz w Pana Jezusa i chodź w miłości. Mówił, że miłość wypełnia wszystkie przykazania. Kiedy zobowiązujemy się do życia w miłości, pomijamy wszystkie drobne sprawy, które chcą nas rozproszyć i kierujemy się do sedna problemu.

Niestety, gdy przyjmowaliśmy zbawienie nikt nie powiedział nam, co jest naprawdę ważne. Zostaliśmy zostawieni sami sobie, bez poczucia kierunku. Mieliśmy czytać Biblię i robić to, co jest w niej napisane. Nikt nie powiedział nam: „Teraz jesteś całkowicie usprawiedliwiony i nigdy nie będziesz bardziej sprawiedliwy. Wszystko, co musisz zrobić, to poddać się pod tę sprawiedliwość, a twoje życie będzie proste”. Wtedy powinniśmy usłyszeć jak bardzo Bóg nas kocha i że cała prawda Boża działa w miłości. Za cel powinniśmy wziąć odkrycie Bożej miłości i poświęcenie naszego życia, by kochać innych. Wyobraź sobie, jak dzisiaj wyglądałoby twoje życie, gdyby poznawanie, doświadczanie i okazywanie Bożej miłości było najważniejszym jego celem. Każdego dnia zapuszczam korzenie jeszcze głębiej w glebę Bożej miłości, a moja wiara staje się jeszcze bardziej niewzruszona. Mój pokój staje się bardziej obfity. Z mojego zycia odchodzi chaos. Rzeczy pochodzące od Boga wydają się układać bez większego wysiłku z mojej strony. Życie przypomina wylegiwanie się na łodzi w ciepły dzień z lekką bryzą, podczas gdy delikatny prąd niesie mnie w stronę celu.

Oto życie w najlepszym wydaniu! I jest ono w twoich rękach!