Czyń to, co Jezus – John i Sonja Decker

Czyn_to

Czyń to, co Jezus

John i Sonja Decker

 

Dla większości chrześcijan rozpoczęcie rozmowy o Jezusie z człowiekiem niewierzącym jest przerażającym doświadczeniem. Myśl o świadczeniu o Bogu przyjaciołom, współpracownikom lub bliskim, wzbudza w nich obawę przed odrzuceniem, nieprzyjemną kłótnią czy zostaniem uznanym za religijnego fanatyka. Mówią: „Komu to potrzebne? Lepiej o tym zapomnieć. Niech pastor się tym zajmuje. Przecież za to mu płacimy”.

Pamiętamy pierwszych ludzi, których przyprowadziliśmy do Chrystusa. Przeżywaliśmy wszystkie te emocje, które zazwyczaj towarzyszą świadczeniu: strach przed porażką, zagubienie w Piśmie Świętym i frustrację, że nie przygotowaliśmy się lepiej. Niezwykłe było to, jak szybko Duch Święty przejmował pałeczkę w każdej sytuacji. Już sama wzmianka o osobistej relacji z kochającym Bogiem sprawiała, że zaczynał manifestować się wśród nas. I dalsza rozmowa toczyła się w nadnaturalny sposób. A potem radość i ekscytacja zalewały nasze serca. Mogliśmy tylko powiedzieć: „Boże, jesteś cudowny!”

Te chwile sprawiły, że coraz bardziej pragnęliśmy czynić to, co Jezus. Im więcej mówiliśmy o Panu i proponowaliśmy ludziom, że będziemy się o nich modlić, tym bardziej Pan manifestował swoją obecność. Zaczęliśmy modlić się o chorych i Bóg ich uzdrawiał! Nasze pierwsze próby były żałosne – niemal upokarzające. Ale przekonaliśmy się, że Bóg może używać amatorów. On potrafi posłużyć się niedoświadczonymi, chętnymi do nauki uczniami, którzy modlą się o ludzi oczekując Jego działania.

Znaczne grono czytelników tej książki nigdy nie próbowało takich rzeczy. Wielu ludzi, którzy wyznają Chrystusa swoim Zbawicielem chciałoby to robić, ale brakuje im pewności siebie. To z tego powodu napisaliśmy tę książkę. Modlimy się, by chrześcijanie, którzy ją przeczytają byli gotowi uczyć się czynić to, co Jezus – o czym traktują następne rozdziały. Przy odrobinie praktyki połączonej z szeregiem pozytywnych doświadczeń, współcześni chrześcijanie mogą stać się efektywnymi świadkami Chrystusa, a wtedy będą mogli z powodzeniem wypełnić swoją część w realizacji Wielkiego Nakazu Misyjnego. Jesteśmy przekonani, że ostatnie polecenia dane nam przez Jezusa Chrystusa, i przytoczone poniżej, odnoszą się do każdego, kto uważa się za Jego naśladowcę.

Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata. – Ewangelia Mateusza 28,19-20

Tak robili apostołowie. Wielu chrześcijan uważa, że te słowa odnosiły się tylko do pierwszych wierzących. Spójrz na słowo „je” w tekście Wielkiego Nakazu Misyjnego. Wierzymy, że ono odnosi się do nas. To my jesteśmy „uczniami [spośród] wszystkich narodów”. Należymy do „tych”, którzy stali się uczniami Jezusa. Pan posłał pierwsze pokolenie uczniów, aby czynili innych uczniami, a oni byli posłuszni Jego nakazowi. Ten proces trwa nadal, nieprzerwanie od pierwszego wieku.

Więcej ludzi stało się uczniami Jezusa Chrystusa w ciągu ostatnich stu lat niż przez poprzednie dziewiętnaście wieków. Przygotowując się od ostatniego żniwa musimy sięgnąć po strategie, które pozwolą zaangażować wszystkich wierzących w dzieło przygotowania do Drugiego Przyjścia Jezusa Chrystusa.

To wciąż się dzieje

W wielu kościołach chrześcijańskich na całym świecie mają miejsce łatwe do potwierdzenia przypadki uzdrowień i cudów. To dobrze udokumentowany fakt. Pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć, brzmi: Czy Jezus rzeczywiście chciał, abyśmy czynili to samo i osiągali takie same rezultaty? W Piśmie Świętym są fragmenty, które potwierdzają to kontrowersyjne stwierdzenie. Na przykład, Ewangelia Mateusza 10,1.7-8; Ewangelia Łukasza 9,1-2.6, a szczególnie Ewangelia Jana 14,11-14.

Wierzcie mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie; a jeśliby tak nie było, to dla samych uczynków wierzcie. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do Ojca. I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu. Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to. – Ewangelia Jana 14,11-14, [podkreślenie dodane]

Czy Jezus naprawdę miał to na myśli? Czy dał tę władzę jedynie Dwunastu? Czy ta obietnica przestała być aktualna? Niektórzy profesorowie, nauczyciele i pastorzy twierdzą, że ten tekst odnosi się do pierwszych apostołów. Jakże Jezus mógłby złożyć taką obietnicę, gdyby nie zamierzył jej dla wszystkich swoich uczniów? Czy jesteśmy wyłączeni z tego nakazu? Czy On naprawdę oczekiwał, że będziemy czynić to, co On? Jeśli tak, to jak możemy skorzystać z tej obietnicy? Czego musimy się dowiedzieć?

Idź tam, gdzie to się dzieje

Udział w autentycznych demonstracjach mocy Ducha Świętego jest najlepszym lekarstwem na niewiarę. Powód, dla którego cuda występują częściej w krajach trzeciego świata jest bardzo prosty: chrześcijanie są tam bardziej wrażliwi na sferę nadnaturalną. Prowadzą mniej wyszukane życie i z powodu braku opieki zdrowotnej, dla wielu z nich wiara w uzdrowienie jest jedyną nadzieją. Dla nich tekst Ewangelii Jana 14,11-14 jest bardzo realny i ma to bezpośrednie przełożenie na ich życie. Kiedy słyszą pełną ewangelię, zwiastowaną w ich miastach i wioskach, oczekują, że będą jej towarzyszyć cuda. W odróżnieniu od ludzi Zachodu, większość z nich wierzy w to, co mówi Biblia – w każde jej słowo.

Nasz przyjaciel pojechał do Tajlandii

Chrześcijanie rozpaczliwie potrzebują uczniostwa i mentorstwa w tego rodzaju służbie. W naszych Ośrodkach Przygotowania do Służby (Ministry Training Centers, MTC) uczymy szeregu umiejętności niezbędnych w służbie chrześcijańskiej. Dzięki starannej edukacji i częstemu praktykowaniu tych umiejętności, nasi studenci są gotowi do posługi w każdym miejscu, w jakim się znajdą. Umiejętności te zostały przedstawione szczegółowo w dalszej części książki.

Jeden z naszych studentów, Dr Carl Berner, powiedział nam: „Wierzę we wszystkie relacje o cudownych, natychmiastowych uzdrowieniach i uwolnieniu od demonów, bo nie tylko słyszę o tym od was, ale widzę również, jak Jezus czyni to w Biblii. Jednak sam nigdy nie byłem świadkiem takich rzeczy, dlatego razem z żoną [pielęgniarką] chcielibyśmy pojechać z wami do Tajlandii”. Tak też zrobili – razem z innymi absolwentami, którzy ukończyli kurs w tym samym czasie. I nie tylko zobaczyli cudowne uzdrowienia, ale byli świadkami tego, jak działy się one przez ich ręce.

Manifestacja demoniczna

Dr Berner chciał zobaczyć autentyczne uwolnienie i jego pragnienie spełniło się podczas nabożeństwa uzdrowieńczego w Chiang Mai. W czasie posługi Dr Berner podszedł do Johna i przekonał go, aby poszedł z nim i sprawdził, co dzieje się z pewną kobietą na drugim końcu sali. Gdy dotarli na miejsce, kobieta leżała na ziemi pod wpływem demonicznej mocy. Oczywiście, John wiedział o tym jedynie dzięki objawieniu Ducha Świętego przez dar rozsądzania duchów. Dr Berner powiedział, że opiekunowie kobiety przyprowadzili ją z prośbą o modlitwę o chore serce. Kiedy zespół zaczął modlić się o nią, padła nieprzytomna na ziemię. Jej towarzysze byli przekonani, że ma zawał. Dr Berner natychmiast sprawdził jej puls – był równy i silny. Wiedza, którą zdobył w czasie kursu podpowiadała mu, że może to być duch demoniczny i dlatego poprosił Johna, aby ocenił sytuację.

Wspomnienie o tym wciąż jeszcze wywołuje na naszych twarzach uśmiech. Dr Berner, mierzący blisko 190 cm, stał za Johnem i pochylał się, żeby nie stracić ani sekundy posługi. John powiedział później, że czuł na policzku dotyk wąsów Carla!

Miała groteskowy wyraz twarzy

To uwolnienie było podobne do wielu innych, które oglądaliśmy. John poprosił opiekunów kobiety, aby postawili ją na nogi. Jej oczy były wywrócone i nie mogła skupić wzroku. Miała groteskowy wyraz twarzy i wydawała z siebie gardłowe jęki. John podążył za przykładem Jezusa opisanym w Ewangeliach i zwrócił się do ducha demonicznego: „Duchu niemocy, w imieniu Jezusa rozkazuję ci wyjść z tej kobiety!” Po kilku minutach duch został wypędzony, a kobieta dosłownie wróciła do siebie i na jej twarzy pojawił się piękny uśmiech. Została uwolniona i uzdrowiona. To było wspaniałe. Dr Berner mógł z bliska i osobiście oglądać duchowe uwolnienie. Słuchaliśmy z radością jak ten wspaniały człowiek i utalentowany chirurg opowiada o nadnaturalnych wydarzeniach, których był świadkiem.

Musimy tego doświadczyć

Sam Jezus dał nam władzę, byśmy robili dla innych takie rzeczy. Złożył tę obietnicę każdemu, „kto wierzy w Niego” (J 14,12). To dotyczy wszystkich chrześcijan. We wszechświecie nie ma większego imienia ani władzy niż imię Pana Jezusa Chrystusa. On powiedział, że o cokolwiek poprosimy w Jego imieniu, stanie się. Zapewnił, że potwierdzi mocą danej Mu władzy rzeczy, które będziemy robić dla innych w Jego imieniu. Intencją tej książki jest przekonać chrześcijan, by uwierzyli, że mogą robić to, co Jezus powiedział. Chcemy również, aby wierzący doświadczyli przemieniającej życie obecności Boga, działającego przez nich, gdy czynią to, co Jezus.

 

czyn_to_co_Jezuslink do sklepu